4 błędy, które popełniasz, sprzątając dom. I nawet o tym nie wiesz

Łukasz Michalik | 7 marca 2018
Udostępnij Tweetnij Wykop
Zamiast pracować ciężko, zdecydowanie lepiej pracować mądrze. Dlatego warto zastanowić się, w jaki sposób sprzątamy dom. Nieświadomie popełniamy wiele błędów.

Lubisz swoje łóżko? Roztocza też je lubią
Wstałeś dzisiaj o świcie rześki niczym skowronek. Rytualny rzut oka na ekran smartfona, kilka ciepłych myśli pod adresem pracy, szkoły albo dzisiejszych wyzwań, energiczna zmiana pozycji horyzontalnej na wertykalną. I, jak przystało na porządnego i dobrze zorganizowanego, pościeliłeś łóżko.


Z punktu widzenia zdrowia i czystości to – jak podobno zwykł mawiać Napoleon Bonaparte – gorzej niż zbrodnia. To błąd! Na nasze zamiłowanie do porządku i zasłanego łóżka tylko czekają roztocza. To niewielkie organizmy, które uwielbiają pożywiać się martwym naskórkiem. Ich odchody, fragmenty ciał czy wydzielane substancje wpływają destrukcyjnie na zdrowie.

Rozwiązanie jest proste: wietrzenie pościeli i wystawianie jej – a także materaca – na słońce. Co jednak robić, gdy nie mamy takiej możliwości? Na szczęście nie jesteśmy skazani na roztocza, bo z pomocą przychodzi technologia.

Skuteczną pomocą okazuje się opracowana przez firmę Sharp i doceniona licznymi nagrodami technologia Plasmacluster. Znajdziemy ją w zaawansowanych modelach oczyszczaczy powietrza, jak KC-A40EUW, KC-A50EUW i KC-A60EUW.

To rozwiązanie polega na efektywnej jonizacji powietrza. Uwalniane przez oczyszczacz jony dodatnie i ujemne nie tylko oczyszczają powietrze i usuwają nieprzyjemne zapachy, ale także docierają do wszelkich zakamarków pomieszczeń, powstrzymując rozwój bakterii, grzybów i roztoczy.

Kuchnia: tu powstaje uczta dla bakterii
Z pozoru sprawa jest prosta. Przecieramy blaty, fronty mebli (nie zapominajmy o uchwytach!) i kuchenne wyposażenie. Jest czysto? Być może tak wygląda, ale badania dowodzą, że pod względem mikrobiologicznym kuchnia jest prawdziwą wylęgarnią zła. A na kuchennych akcesoriach występuje o wiele więcej bakterii kałowych, niż np. na desce sedesowej. Dlaczego?


Zanim zaczniemy się obwiniać, warto uspokoić skołatane nerwy. Przyczyną nie zawsze jesteśmy my i nasz brak higieny. Brak nawyku mycia rąk po wyjściu z toalety jest bowiem tylko jednym z powodów. Jak dowodzą badania prowadzone przez zespół z University of Arizona, bakterie E.coli oraz Staphylococcus aureus (to gronkowiec złocisty) często trafiają do naszych kuchni wraz z surowym mięsem.

Znajdują tam doskonałe warunki do rozwoju. Deska do krojenia, kuchenny ręcznik, a przede wszystkim gąbka do zmywania naczyń – to ogniska bakterii w domu. Dość wspomnieć, że w typowej gąbce może występować nawet 10 mln bakterii kałowych na cal kwadratowy. Na desce sedesowej jest ich… około 50. Nie milionów. Sztuk.

O czystość w toalecie zazwyczaj starannie dbamy, używając przy tym agresywnych środków bakteriobójczych. Zapominamy, że prawdziwe zagrożenie może czaić się tam, gdzie – zrelaksowani – przygotowujemy posiłki.

Dlatego warto utrudnić bakteriom życie, stosując m.in. twarde deski do krojenia, na których nie tworzą się rysy. Pomoże również częsta zmiana kuchennego ręcznika albo wybór jego jednorazowych, papierowych odpowiedników. Warto także oczyszczać gąbkę do mycia naczyń – np. podgrzewając ją w mikrofalówce po uprzednim namoczeniu.

Wietrzenie, które zanieczyszcza powietrze
Wietrzenie nie zawsze ma sens. Myślisz, że po sprzątaniu warto przewietrzyć mieszkanie? Być może faktycznie przyspieszy to schnięcie mokrych podłóg, ale dla zdrowia i czystości może mieć opłakane skutki. Przyczyna jest prosta. Powietrze za oknem może być zimniejsze, co stwarza pozory rześkości i świeżości, ale bardzo często nie jest czyste. Wszystkiemu winny smog, o którym tyle się ostatnio mówi. To niestety realne zagrożenie dla zdrowia.


Na szczęście nie jesteśmy bezbronni. Z pomocą przychodzą nowoczesne oczyszczacze powietrza, jak oferowane przez firmę Sharp modele KC-A40EUW, KC-A50EUW czy KC-A60EUW. Znajdziemy w nich bowiem filtry HEPA – specjalistyczne rozwiązanie, które przed laty opracowano z myślą o filtrowaniu pyłów po wybuchu jądrowym. To, co skutecznie odfiltrowuje pył promieniotwórczy, równie skutecznie radzi sobie z wszelkimi zawieszonymi w powietrzu drobinami, a także bakteriami czy zarodnikami grzybów.

Standard HEPA H13 gwarantuje, że oczyszczacz poradzi sobie nawet z niezwykle drobnymi zanieczyszczeniami (w tym najgroźniejszymi PM2,5) i usunie z powietrza 99,7 proc. pyłów, bakterii, wirusów czy zarodników grzybów.

Ostatni bastion drobnoustrojów
Mieszkanie posprzątane i wszystko lśni czystością? Zanim złożymy sobie gratulacje, rzućmy okiem na klawiatury naszych komputerów. Pamiętacie ten obiad, w czasie którego odpisywaliście na maile? I filmowy wieczór z serialem i pizzą? Klawiatura też pamięta.


Naukowcy z Zakładu Mikrobiologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu przeprowadzili kilka lat temu badania stanu naszych klawiatur. Wyniki okazały się porażające. Na powierzchni badanych klawiatur zidentyfikowano 11 gatunków bakterii i dwa rodzaje grzybów pleśniowych. Połowa z nich wykazuje wysoki poziom ryzyka zakażenia człowieka.

Przyczyny takiego stanu rzeczy są dwie: jedzenie przed komputerem i zaniedbywanie mycia rąk po wyjściu z toalety. Na szczęście rozwiązanie jest proste. Poza oczywistymi radami, dotyczącymi mycia rąk i ograniczenia posiłków nad klawiaturą, ratunkiem okazują się specjalne środki czyszczące do klawiatur.

Te wyspecjalizowane substancje usuwają niemal wszystkie bakterie i przez kilka dni powstrzymują ich rozwój. W połączeniu z nowoczesnymi oczyszczaczami powietrza, które nie tylko filtrują zanieczyszczenia, ale jednocześnie powstrzymują rozwój bakterii, grzybów i roztoczy, pozwoli to skutecznie zadbać o zdrowe otoczenie.

Udostępnij Tweetnij Wykop
Przeczytaj również:
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.