Skąd bierze się smog w polskich miastach? Obalamy pokutujące mity

Tomasz Bodył | 6 marca 2018
Udostępnij Tweetnij Wykop
Słowo "smog" odmieniane jest ostatnio przez wszystkie przypadki. Na ile mamy jednak do czynienia z rzetelnymi informacjami, możecie ocenić sami, skoro okazuje się, że w Polsce… nawet trudno mówić o tym zjawisku. Żeby obalić narosłe mity, artykuł przygotowaliśmy na podstawie rozmowy z ekspertem, Tomaszem Klechą, nacz. Wydziału Monitoringu Środowiska Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie.

*Czym jest smog? *
Pojęcie "smog" pochodzi z języka angielskiego i jest połączeniem dwóch słów: "smoke" (dym) i "fog" (mgła). Słowem, smog to mgła zawierająca zanieczyszczenia powietrza atmosferycznego. Są one przeróżne – w skład wchodzą pyły, gazy i para emitowane przez zakłady przemysłowe, energetyczne, silniki spalinowe pojazdów mechanicznych itp. A także ich pochodne, które powstają pod wpływem czynników fotochemicznych i chemicznych w warunkach inwersji temperatury (wzrostu temperatury wraz z wysokością) podczas bezwietrznej pogody.

Rozróżnia się dwa rodzaje smogu: typu Los Angeles (zwany też smogiem fotochemicznym lub utleniającym) oraz londyńskiego (zwanego też kwaśnym lub mgłą przemysłową).


Smog Los Angeles tworzy się w czasie silnego nasłonecznienia, w wyniku fotochemicznych przemian występujących w dużym stężeniu tlenków azotu, węglowodorów, zwłaszcza nienasyconych i innych składników spalin (głównie samochodowych). W rezultacie tworzą się substancje toksyczne, przede wszystkim nadtlenki, np. azotan nadtlenku acetylu (PAN). Składnikami tego typu smogu są także: ozon, tlenek węgla (czad), tlenki azotu, aldehydy czy węglowodory aromatyczne.

Smog typu londyńskiego powstaje zaś w wilgotnym powietrzu, silnie zanieczyszczonym tzw. gazami kwaśnymi, głównie ditlenkiem siarki (SO2) i ditlenkiem węgla (CO2) oraz pyłem węglowym. Taki smog występuje głównie w regionach, gdzie domy są ogrzewane przez spalanie węgla i innych paliw stałych.

Z czym mamy właściwie do czynienia w Polsce?
Z naukowego punktu widzenia, ze względu na panujące w Polsce warunki atmosferyczne, nie występuje u nas smog w ścisłym znaczeniu tego słowa. Można raczej mówić o epizodach wysokich stężeń różnych zanieczyszczeń. Na czym polegają różnice między właściwym smogiem, a tym, co powszechnie określamy tą nazwą?

Przede wszystkim brakuje u nas podstawowego elementu klasycznego smogu, jakim jest… mgła. Oczywiście czasami może się ona zdarzyć, ale w większości przypadków zanieczyszczenie występuje przy mroźnej, słonecznej i bezchmurnej aurze, która jest charakterystyczna dla pogody wyżowej. Występują wówczas wysokie stężenia pyłów PM10 i PM2,5 oraz benzo(a)pirenu.

Co znaczą te tajemnicze oznaczenia? Chodzi o rozmiar cząstek. Pył PM10 zawiera cząstki o średnicy mniejszej niż 10 mikrometrów, który może zawierać substancje toksyczne, takie jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (np. benzo(a)piren), metale ciężkie oraz dioksyny i furany. Cząstki o tej wielkości mogą docierać do górnych dróg oddechowych i płuc. Pył PM2,5 (cząstki o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrometra) ze względu na swoje mniejsze rozmiary może również wnikać do krwi.

Innym czynnikiem, który odróżnia polskie zanieczyszczenie od smogu londyńskiego, jest wysokie stężenia dwutlenku siarki, którego w Polsce zwykle nie obserwujemy (oprócz wyjątkowych sytuacji na południu kraju). Z kolei od smogu typu Los Angeles polski różni prostszy skład chemiczny i brak brunatnego zabarwienia.

U nas za to w okresie letnim zdarzają się epizody wysokich stężeń ozonu. Ich przyczyną są spaliny samochodowe oraz warunki meteorologiczne, które sprzyjają tworzeniu się tego gazu (m.in. wysoka temperatura i odpowiednia wilgotność powietrza). W przypadku województwa mazowieckiego dotyczy to głównie przedmieść Warszawy. Ponadto w centrach dużych miast, szczególnie w okresach letnich, będzie dochodziło do wysokich stężeń dwutlenku azotu.

*Jakie są główne przyczyny zanieczyszczeń? *
Na pewno trudno mówić o jednej, uniwersalnej przyczynie. W różnych częściach kraju, ale nawet w obrębie jednego miasta, mogą być one inne. W mniejszych miejscowościach i na osiedlach domków jednorodzinnych największy wpływ ma indywidualne ogrzewanie domów i mieszkań paliwami stałymi, takimi jak węgiel czy drewno, oraz spalanie odpadów.

W centrach dużych miast, jak Warszawa, największym źródłem zanieczyszczeń jest komunikacja samochodowa. Chodzi tu zarówno o emisję "z rury", pochodzącą ze spalania paliw, jak i o ścieranie się opon, klocków hamulcowych, asfaltu, a nawet piasku używanego przez tramwaje.

Być może najważniejszą przyczyną kumulacji zanieczyszczeń jest pogoda. W "lepsze" dni wiatr wywiewa zanieczyszczenia, pozwalając im rozprzestrzeniać się na dużej powierzchni i na dużych wysokościach. W dni "gorsze" spadnie prędkość wiatru, a masy powietrza zostaną "przyciśnięte" do ziemi.

*Dlaczego o smogu mówimy dopiero teraz? *
- Moim zdaniem bardzo duży wpływ na wzrost świadomości społeczeństwa miało powstanie w 2013 roku Krakowskiego Alarmu Smogowego, który współtworzył następnie Polski Alarm Smogowy – ocenia Tomasz Klecha. - Media i społeczeństwo przez wiele lat nie były szczególnie zainteresowane tym tematem, pomimo że co jakiś czas pojawiały się informacje o złej jakości powietrza w Polsce, np. wyniki kontroli Najwyższej Izby Kontroli.

Swego rodzaju momentem przełomowym w skali ogólnopolskiej była zima 2016/2017, kiedy zanieczyszczenie powietrza dotknęło w znaczący sposób Warszawy i okolic. Wcześniej dotyczyło głównie południa kraju, ale informacje nie przebijały się poza zainteresowanie lokalne.

*Jak się chronić? *
Najprościej byłoby zlikwidować źródła zanieczyszczeń powietrza. Ale ponieważ na razie nie jest to możliwe – i nie stanie się to z dnia na dzień – trzeba myśleć o doraźnych środkach zaradczych. W grę wchodzą przede wszystkim maseczki oraz oczyszczacze powietrza. Te pierwsze są skuteczne na zewnątrz i zdecydowanie warto się w nie zaopatrzyć. Korzystanie z nich w mieszkaniu byłoby jednak przesadą – a zanieczyszczenia przenikają i tam.

Jakimi kryteriami warto kierować się, wybierając oczyszczacz powietrza? Istotna jest przede wszystkim wydajność wyrażana w metrach sześciennych na godzinę. Wybierając konkretny model ważne jest, żebyśmy sprawdzili, czy posiada on certyfikaty, które potwierdzają jego skuteczność. Dalej, istotne będą takie parametry, jak generowany hałas oraz koszty eksploatacji. Warto zainteresować się też, czy dany model oferuje dodatkowe funkcje.


Jednymi z wiodących obecnie modeli na rynku są oczyszczacze Sharpa z serii oznaczonej KC-A (KC-A40EUW, KC-A50EUW i KC-A60EUW). Wyposażono je w filtr HEPA H13, który zatrzymuje co najmniej 99,7 proc., pyłów (w tym PM2,5), zarodników grzybów, bakterii i większości wirusów. Pracując w trybie wydajnym, oczyszczacze są w stanie oczyścić powietrze w pomieszczeniu w kilkanaście minut. Seria oczyszczaczy KC-A stale monitoruje jakość powietrza za pomocą czujników kurzu oraz nieprzyjemnego zapachu. W zależności od wyników tych pomiarów, automatycznie podejmują stosowne działania, dobierając właściwy program oczyszczania. Dodatkową funkcją jest z kolei nawilżanie powietrza, które docenimy także latem.

Unikalnym wyróżnikiem oczyszczaczy Sharp jest opatentowana technologia Plasmacluster. Polega ona na wytwarzaniu i emitowaniu jonów dodatnich i ujemnych, które są identyczne z tymi występującymi w naturze. Tworzą one grupy hydroksylowe (OH), które mają silne właściwości utleniające, gdy przylegają do powierzchni pleśni i wirusów. Natychmiast usuwają wodór z powierzchni białek, powodując zniszczenie niechcianych związków czy mikroorganizmów. A że warto się chronić – tego już chyba udowadniać nie trzeba.

Udostępnij Tweetnij Wykop
Przeczytaj również:
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.