Smog. Jak wpływa na twoje zdrowie i dlaczego w ogóle szkodzi?

Tomasz Bodył | 6 marca 2018
Udostępnij Tweetnij Wykop
Smog to ostatnio głośny temat. Z zalewu wiadomości coraz trudniej wyłuskać te rzetelne. To oczywiste, że smog szkodzi zdrowiu, ale co złego dzieje się z organizmem, kiedy wdychamy brudne powietrze?

*Z czego składa się smog? *
Zacznijmy od podstaw. Z jakiego rodzaju zanieczyszczeniami mamy w Polsce do czynienia?

- Smog to zawiesina w powietrzu, składająca się z cząstek stałych, tlenków azotu i siarki czy węglowodorów – mówi ekspert, dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, alergolog z Wojskowego Instytutu Medycznego, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POCHP [Przewlekłą Obturacyjną Chorobę Płuc – TB]. - Przy niesprzyjającej pogodzie te zanieczyszczenia zalegają w dolnych warstwach atmosfery. W rezultacie, w sezonie grzewczym, gdy dymią 4 miliony kominów, a mroźna i bezwietrzna pogoda gości w Polsce, zaczyna się smog – tłumaczy.

*Jak smog wpływa na zdrowie? *
Schorzenia wywoływane przez smog zależą od jego składu. Najważniejszym czynnikiem jest tzw. pył zawieszony, czyli drobiny powstające w wyniku spalania węgla i innych paliw stałych. Szczególnie węgla złej jakości, odpadów węglowych i innych rzeczy, jakie trafiają do pieców (często są to niestety np. śmieci). W efekcie do atmosfery wędrują cząstki, które uszkadzają nasze układy oddechowe.


Największe cząstki dostają się do górnych dróg oddechowych, powodując takie objawy jak: przewlekły nieżyt nosa, zatok, gardła, krtani, nadmiar wydzieliny w układzie oddechowym czy obrzęk błony śluzowej.
- Wszystkie te symptomy prowadzą wprost do zapalenia układu oddechowego, astmy oskrzelowej albo przewlekłej obturacyjnej choroby płuc – mówi dr Dąbrowiecki. - Najmniejsze cząstki mogą penetrować do pęcherzyków płucnych i poprzez nie wnikać do układu krążenia. Tam z kolei wywołują miażdżycę naczyń albo nasilają jej objawy, prowadząc do nadciśnienia tętniczego czy choroby wieńcowej. Mogą również stymulować rozwój takich powikłań, jak zawał mięśnia sercowego lub nawet udar mózgu.

Co gorsza, cząstki te niosą na swojej powierzchni inne zanieczyszczenia. Na przykład węglowodory aromatyczne, takie jak benzo(a)piren, który, wnikając do układu oddechowego, może powodować rozwój komórek nowotworowych w narządach miąższowych, takich jak pęcherz moczowy, piersi czy przydatki u kobiet. Może także powodować raka płuc i nasilać objawy zapalne w obrębie naczyń krwionośnych.

- Jeśli chodzi o choroby kardiologiczne, smog może powodować wyższe parametry ciśnienia krwi. Częściej rozwijają się zaburzenia rytmu serca i nadkomorowego rytmu serca, czy napady migotania przedsionków – ostrzega dr Dąbrowiecki. - Jeśli ilość zanieczyszczeń jest ekstremalnie wysoka, może nawet dochodzić do nagłych zgonów z powodów kardiologicznych. Takie przypadki są znane w środowisku medycznym.

Smog nie tylko powoduje choroby. W przypadku już chorych powoduje zaostrzenie ich przebiegu. Np. chory na astmę częściej kaszle czy ma duszności, a w rezultacie częściej może się pojawić konieczność hospitalizacji. Oprócz wymienionych już dolegliwości, smog może nasilać choroby neurologiczne, czyli np. chorobę Alzhaimera, otępienie czy demencję starczą. Powoduje też zaburzenia rytmu serca.

*Kto ma największe powody do obaw? *
Na podstawie badań wyodrębniono cztery grupy pacjentów, dla których smog jest szczególnie niebezpieczny. Są to przede wszystkim dzieci z astmą, osoby cierpiące na schorzenia układu oddechowego i układu krążenia oraz osoby w podeszłym wieku.

- To właśnie takie osoby powinny podjąć działania profilaktyczne, a więc zasięgnąć porady lekarskiej, zwiększyć dawki przyjmowanych leków, stosować maski (oprócz chorych mających problemy z oddychaniem, którym maski mogą nawet zaszkodzić) czy oczyszczacze powietrza, które stosować mogą wszyscy – mówi dr Dąbrowiecki.

Stąd też powstał Warszawski Indeks Powietrza (wbrew nazwie – ogólnopolski), który przekazuje aktualne informacje na temat jakości powietrza, szczególnie dla tych czterech grup. Właśnie one powinny wdrażać zalecenia doktora Dąbrowieckiego, a także te znajdujące się na wspomnianej właśnie stronie internetowej.

Inną grupą szczególnie narażoną są kobiety w ciąży. Tu najgroźniejsze są węglowodory aromatyczne oraz pył zawieszony z małymi cząstkami. Według badań, dzieci urodzone przez kobiety narażone na jego działania mają mniejszą wagę, mniejszy obwód głowy, a po urodzeniu częściej chorują. W wieku szkolnym natomiast ich testy na inteligencję wypadają gorzej w porównaniu z dziećmi, których mamy nie były narażone na oddychanie powietrzem z nadmiarem zanieczyszczeń.

Dzieci również są grupą podwyższonego ryzyka, bo nie mają jeszcze do końca ukształtowanego układu oddechowego, który rozwija się do 6–7 roku życia. Jego odporność w wieku przedszkolnym jest znacznie słabsza. W tym wypadku zachodzi niebezpieczeństwo częstszego występowania astmy oskrzelowej i infekcji.

*Lepiej krócej a bardziej, czy dłużej a mniej? *
To trochę diabelska alternatywa, ale zastanówmy się. Co jest gorsze: przebywania dłużej w mniej zanieczyszczonym powietrzu, czy krócej, ale oddychając powietrzem, gdzie tych zanieczyszczeń jest więcej?

- To zależy o jakiej grupie pacjentów mówimy – ocenia dr Dąbrowiecki. -
Jeśli mówimy o już chorych, to zdecydowanie gorszy jest dla nich przypadek nagłego narażenie na ekstremalnie wysokie dawki zanieczyszczeń. Może to ewidentnie powodować zaostrzenie objawów danych chorób, a nawet prowadzić do zgonu. Takie osoby powinny na bieżąco sprawdzać informacje o aktualnym poziomie zanieczyszczeń.

Natomiast w przypadku przewlekłego narażenia na niewielkie przekroczenia norm, skutki będą bardziej odległe. Może być tak, że ktoś w takich warunkach przebywa 10 lub 20 lat i wydaje mu się, że wszystko jest w porządku. I nagle pojawia się, nie wiadomo skąd, nadciśnienie tętnicze.

- W takim przypadku można się spodziewać rozwoju chorób cywilizacyjnych, właśnie takich, jak choroby układu oddechowego, układu krążenia, choroby neurodegradacyjne czy choroby nowotworowe – informuje dr Piotr Dąbrowiecki. - One nie powstają z tygodnia na tydzień, czy miesiąca na miesiąc, ale może je wywołać właśnie wieloletnie oddychanie zanieczyszczonym powietrzem.

*Jak się uchronić? *
Na razie nie zanosi się na trwałą likwidację przyczyn smogu, trzeba zatem stosować doraźne środku zapobiegające: maseczki i oczyszczacze powietrza.

- Maseczki są skuteczne, ale powinny je stosować wyłącznie osoby zdrowe, które nie mają problemów z oddychaniem przez coś, co ten oddech utrudnia – radzi dr Dąbrowiecki. - Natomiast jeśli w taką maseczkę antypyłową, antysmogową, chcemy wyposażyć osobę chorą, to powinna zostać ona dobrana przez lekarza. Oczyszczacze natomiast to dobry pomysł, bo łatwo w ten sposób możemy oczyścić kubaturę domu czy mieszkania. A podczas incydentów smogowych to, co na zewnątrz, w 50 bądź nawet 70 proc. przenika do pomieszczeń. Włączając oczyszczacz, jesteśmy w stanie usunąć nadmiar pyłu zawieszonego czy węglowodorów aromatycznych, które wnikają przez drzwi w momencie wchodzenia do domu czy przez szpary w oknach – podsumowuje.


Jednymi z ciekawszych tego typu urządzeń na rynku są oczyszczacze firmy Sharp z opatentowaną technologią Plasmacluster. Urządzenia te wytwarzają i emitują jony identyczne z naturalnymi (zarówno dodatnie, jak i ujemne). Dzięki temu tworzą się grupy hydroksylowe (OH) mające silne właściwości utleniające. Rzecz jednak w tym, że występują one tylko wtedy, gdy przylegają do powierzchni pleśni i wirusów – które są przy tym wszystkim likwidowane.

Oczyszczacze Sharp wyposażone są w filtr HEPA H13, zatrzymujący 99,7 proc. pyłów, zarodników grzybów, bakterii i większość wirusów. Pracując w trybie wydajnym, są w stanie oczyścić powietrze pomieszczenia w kilkanaście minut. Mogą jednak stale monitorować jakość powietrza i, w zależności od wskazań specjalnych czujników, automatycznie podejmować stosowne działania, dobierając właściwy program oczyszczania. Czujniki sprawdzają również wilgotność i temperaturę w pomieszczeniu. Posiadają funkcję nawilżania, która przyda się również latem, gdy walczymy z suchym, drażniącym powietrzem.

*Kiedy do lekarza? *
Kiedy na serio powinniśmy się zaniepokoić o negatywny wpływ smogu na nasze zdrowie? Dr Dąbrowiecki radzi:
- Za każdym razem, kiedy wychodzimy na tzw. "świeże powietrze" i zaczynamy czuć się niekomfortowo: zaczynamy kasłać czy mamy duszności. To znak, że powinniśmy zwrócić się do lekarza. Warto zajrzeć też na stronę internetową czasnaczystepowietrze.pl – to kopalnia wiedzy na temat smogu dla zwyczajnych ludzi, ale również dla lekarzy, nauczycieli czy dziennikarzy.

Udostępnij Tweetnij Wykop
Przeczytaj również:
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.